Movement Medicine
To doświadczenie zupełnie mnie zmieniło. Pokazało, że świat, który do tej pory tylko przeczuwalam jest realny. że jest realny nie tylko dla mnie ale i dla wielu osób, że nie jestem sama. To zupełnie zmieniło moje życie. Już zawsze będę na nie patrzeć przez pryzmat tego magicznego doświadczenie z Yaacovem. Magicznego a jednocześnie bardzo realnego bo zmieniajacego moje codzienne życie. Te zmiany sa zbyt osobiste żeby o ich pisać...ale wierzcie mi, że były ogromne.
Dziękuję wam za możliwość przeżycia czegoś tak niezwykłego.

Agnieszka


Trochę niepokoił mnie szamański odcień warsztatu, bo jestem realistą i nie lubię takich new agowych gadźetów. W praktyce okazało sie to ugruntowanym w moim własnym ciele doswiadczeniem, zmieniajacym mój zakres percepcji siebie i innych. Odkryciem było dla mnie, że naprawdę można połączyć się z naszymi marzeniami przez ciało, że można je poczuć i dużo lepiej zrozumieć.  Nie spodziewałem się tego. Dużo łatwiej niz kiedykolwiek przedtem realizowałem swoje noworoczne postanowienia, chyba dlatego, że nie były tylko słowami na kartce ale juz ich doświadczylem i dzięki temu wiedziałem  potem, czego szukam. To naprawdę bardzo praktyczne. Chyba za rok spróbuję znowu.

Paweł


Ya'Acov to niezwykły mały-wielki człowiek. Niepozorny, skromny, nie narzucajcy się. Widać, że robi to, co naprawdę kocha, w co naprawdę wierzy a to sie udziela. Jego wiara że to czego pragniemy naprawdę może sie spełnić, że nie ma żadnego innego powodu, żeby tak sie nie stało, poza naszymi wewnętrznymi  ograniczeniami.

Krystyna


Piękna, magiczna przestrzeń jakiej nie widziałam na żadnych innych warsztatach :)

Kasia

Najważniejsze dla mnie? Możliwość wyjścia poza myślenie tylko o sobie o tym czego ja chcę i danie swojej energii także tym, ktorych kocham. Zatańczenie dla nich, żeby odnaleźli swoje szczęście było bardzo poruszajace. I mam wrażenie, że naprawdę zadziałało. Nie wiem jak. Ale zadziałało. Dziękuję

Ania

Nie wszytskie marzenia sie spełniły. Ale stało sie coś wazniejszego- wiem już dokąd idę i czego chcę. Nieważne ile czasu mi to zajmie. Ważne żę idę w dobrą stronę i mam poczucie sensu. Warto poswięcić na to każdą ilość czasu. Życie zminia się kiedy zaczynamy iść w dobrą stronę.  Nie jest ważne kiedy dojdziemy.

Karolina

Tak chcialabym zaczynać każdy nowy rok. W głębokim kontakcie ze sobą i z tym co dla mnie wazne ale też w połączeniu z tym co dookoła, z najbliższymi, przodkami, światem. To połączenie daje punkt odniesienia, który pomaga z dystansem spojrzeć na swoje życie. Uświadomoć sobie, że jesteśmy częścią większej całości. Ważną ale nie jedyną. Odkryciem było tez dla mnie wsparcie jakie można dostać od przodków, poczucie polączenia z tymi, którzy byli przed nami. Widzenie ich jako źródła swojej siły a nie tylko zlych wzorcow. To naprawdę duża zmaina. Na lepsze. A marzenia? Krok po kroku sie spełniają.

Aneta
przewiń do góry
 
przewiń do dołu